Plus testuje, na ile może sobie pozwolić w sprawie roamingu od 15 czerwca?

Sieć komórkowa Plus prawdopodobnie do chwili obecnej (stan na 18 maja) nie przedstawiła Komisji Europejskiej swojej propozycji oferty roamingowej, która powinna wejść w życie 15 czerwca b.r. w związku z unijnymi regulacjami, które znoszą roaming w UE. Ostateczny termin na to upłynął w poniedziałek 15 czerwca b.r.

Operatorzy mieli obowiązek do 15 czerwca b.r. przedstawić Komisji Europejskiej oraz klientom kształty swoich ofert roamingowych, które zamierzają wprowadzić od 15 czerwca b.r. Tymczasem Plus oficjalnie wciąż się zastanawia jak podejść do tego tematu informując, że „rozważa różne propozycje”.

Być może sieć Plus postanowiła nie wychodzić przed szereg i sprawdzić, na ile można sobie pozwolić w kwestii budowania ofert roamingowych w oparciu o nowe unijne regulacje. Nie ma co się oszukiwać, nikt nie będzie od razu nakładał kar za nieposłuszeństwo. Najpewniej i tak najpierw operator zostanie wezwany do przedłożenia takiej oferty. Dopiero w przypadku konsekwentnego uchylania się od tego obowiązku operatorowi mogą grozić poważniejsze konsekwencje i dopiero, gdy nowej oferty nie będzie do 15 czerwca. Nowe oferty mają wejść w życie i tak dopiero właśnie 15 czerwca b.r., więc czasu jest teoretycznie jeszcze sporo.

Nie można zatem wykluczyć, że Plus ma obecnie przygotowanych kilka wariantów i obserwuje teraz to, co się dzieje. Z punktu widzenia marketingowego i taktycznego taka zagrywka byłaby sprytna. Dlaczego? Bo teraz w każdej chwili Plus może przedstawić ofertę zgodną z zasadą „roam like at home”, podobnie jak zrobiła to sieć Orange. Jeśli jednak Plus stwierdzi, że nie ma aż tak dużego oporu przed kształtem ofert (zarówno ze strony klientów, Komisji Europejskiej jak i regulatorów), jakie zaproponowali m. in. T-Mobile oraz Play, będzie mógł przesłać Komisji Europejskiej ofertę o podobnej konstrukcji, już bez większych obaw o późniejsze problemy. T-Mobile i Play dzisiaj już takiego komfortu nie mają. Jeśli będą musieli się teraz cofnąć i pozmieniać swoje oferty, będzie to dla nich wizerunkowo bardzo szkodliwe. Pójście na otwarty konflikt (zignorowanie opinii i zaleceń) również nadszarpnie ich wizerunek, tylko trochę później.

Być może jest jednak tak, że Plus po prostu wystraszył się zarówno krytyki ze strony klientów, jak i unijnych urzędników oraz regulatorów, stąd obecna opieszałość.

To oczywiście tylko spekulacje, jednak patrząc na wydarzenia z ostatnich dni scenariusz, że Plus przygląda się całej sytuacji ze spokojem z boku, czekając na dalszy rozwój wydarzeń, jest bardzo prawdopodobny. Przecież to niemożliwe, że Plus po prostu nie zdążył z przygotowaniem ofert i dopiero się zastanawia nad ich ostatecznym kształtem.

W całym tym zamieszaniu – obok Orange – wygranym może być też właśnie Plus.

Źródło/Fot: wł

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *