4. urodziny nju mobile. Sukces, niedosyt, czy może porażka marki?

4 lata temu, 25 kwietnia 2013 roku, wystartowała odrębna marka sieci Orange – nju mobile. Wywołało to sporo zamieszania na polskim rynku, ponieważ jak na tamte czasy oferta była naprawdę rewolucyjna. Niskie stawki cennikowe, no-limit na rozmowy (również w ofercie na kartę), brak długoterminowych umów, innowacyjny mechanizm pozwalający na to, aby płacić tylko za używanie telefonu, nie zaś z góry założonej opłaty abonamentowej… Długo można wymieniać. Co jednak osiągnęło nju mobile prze 4 lata swojej działalności?

Po starcie nju mobile nie brakowało opinii, że zaraz posypie się fala migracji właśnie do nju, gdyż marka zaprezentowała tak dobrą ofertę, że nikt nie będzie w stanie jej długo przebić. Tymczasem gdyby dzisiaj wprowadzić ofertę taką, z jaką wystartowało nju mobile 4 lata temu, można by liczyć co najwyżej na triumf w kategorii najgorszej oferty na rynku. Rynek szybko dostosował się do nowych realiów, wielu operatorów, w tym i nju mobile, zmieniało wielokrotnie swoje oferty, wciąż obniżając ceny. Dzisiaj nju mobile nie wyróżnia się już cenami, choć oczywiście przez wszystkie lata swojej działalności modyfikowało na plus swoje oferty, dostosowując się do rynkowych zmian. Dzisiejsza oferta nju mobile jest oczywiście o niebo lepsza od pierwotnej, ale czy wciąż cechuje się wyjątkowością?

Co osiągnięto przez 4 lata działalności? Jesienią ubiegłego roku rzecznik Orange Wojciech Jabczyński, uzupełniając wyniki finansowe spółki, poinformował, że nju mobile ma niespełna milion klientów. Czy to dużo? Biorąc pod uwagę fakt, że zdecydowana większość z nich to klienci oferty na kartę (która wielokrotnie była modyfikowana i swoją konstrukcją zbliżana coraz bardziej do oferty abonamentowej), nie można mówić o sukcesie. Ciągłe reklamy w największych mediach (TV, radio, prasa, bilbordy), zmiany oferty, promocje, ogromny budżet na marketing… Patrząc na to wszystko kilkaset tysięcy klientów abonamentowych, czyli tych dla każdego operatora najcenniejszych (rzecznik mówił ostatnio o liczbie 350 tys), to bardzo niewiele, wręcz garstka.

Lepiej od oferty abonamentowej radzi sobie oferta na kartę. Ponad pół miliona klientów pre-paid (o takiej liczbie mówił w ubiegłym roku rzecznik Orange) to już znacząca liczba (choć ciekawe, ile zostało z tego po wyłączeniu niezarejestrowanych numerów w lutym b.r.). Biorąc jednak pod uwagę liczbę reklam, rozpoznawalność marki oraz to, że do nju mobile na kartę można przejść z taryf Orange bez konieczności wymiany karty SIM, czy przenoszenia swojego numeru (SMS-em), liczba również nie porywa.

Dzisiaj na rynku mamy sporo ofert, które celują w bardzo podobną grupę docelową i sporo się pod tym względem od czasu startu nju mobile zmieniło. Poza nju mobile jest jeszcze Heyah, niedawno ruszyła telefonia a2mobile, która jest marką Aero2 (powiązaną z Polkomtelem), jest Virgin Mobile, Mobile Vikings, z dość dużym przytupem weszła na rynek sieć Premium Mobile… To wszystko powoduje, że raczej nie można liczyć teraz na jakiś gwałtowny przyrost klientów nju mobile chyba, że marka znowu czymś mocnym zaskoczy. Tylko, czy przy dzisiejszych cenach można jeszcze mocno zaskoczyć?

Nie można jednak zakwestionować jednego. Nju mobile na pewno zmieniło nasz rynek telekomunikacyjny, a start marki można po części porównać do startu marki Heyah, która również zrewolucjonizowała rynek. Nju mobile jednak do tej pory nie osiągnęło sukcesu, jaki kiedyś osiągnęła Heyah. I chyba już nie osiągnie.

Rzecznik operatora informując o świętowaniu urodzin pisze o sukcesie

, ale czy słusznie?

Fot: nju mobile / print screen

2 komentarzy do “4. urodziny nju mobile. Sukces, niedosyt, czy może porażka marki?

  • 26 kwietnia 2017 at 13:50
    Permalink

    Bardzo ciekawy artykuł. Pozdrawiam 😉

    Odpowiedź
  • 14 maja 2017 at 11:57
    Permalink

    Patrząc na to o ile gorszą mają ofertę od a2, to raczej niedosyt

    Odpowiedź

Dodaj komentarz