[blog] Korzystasz z internetu mobilnego w routerze lub modemie? Też uważaj na niechciane usługi PREMIUM!

Niektórym może się wydawać, że problem z przypadkowym włączaniem niechcianych usług dotyczy tylko posiadaczy telefonów i smartfonów. To w tych urządzeniach łatwo można nabrać się na przychodzące SMS-y i komunikaty dziwnej treści, które w końcu sprowokują użytkownika do działania i tym samym do aktywowania jakieś najczęściej niechcianej płatnej i drogiej subskrypcji. Okazuje się, że wcale tak nie jest. Na tego typu zagrożenia narażeni są również Ci, którzy korzystają wyłącznie z oferty internetu, a karta SIM znajduje się przez cały czas w routerze lub modemie.

Płatne subskrypcje SMS-owe to prawdziwa zmora wielu osób. Za przychodzące SMS-y pobierane są opłaty, a użytkownicy często są w takiej sytuacji całkowicie zdezorientowani, gdyż nie pamiętają kiedy i co, a także od kogo (i czy w ogóle) włączali. W zasadzie nie ma miesiąca, abym nie otrzymał w tej sprawie pytania od Czytelnika. Najczęściej sam też jestem bezradny i bez konkretnych informacji nie jestem w stanie Czytelnikom pomóc. Tego typu usługi dostarczają najczęściej zewnętrzne podmioty i operatorzy bardzo niechętnie biorą za to jakąkolwiek odpowiedzialność. Bez wiedzy o tym, kto jest dostawcą usługi, nie pomogę, trzeba bowiem dokopać się do jakiegoś regulaminu, w którym znajdziemy informację, jak wyłączyć tę czy inną usługę.

Nowelizacja prawa telekomunikacyjnego

Pod koniec ubiegłego roku miała miejsce nowelizacja ustawy Prawo Telekomunikacyjne. Teraz ustawa wymusza na operatorach 4 tzw. progi kwotowe dla usług premium – 0 zł, 35 zł, 100 zł i 200 zł. Progi kwotowe to górne wartości opłat, jakimi operator może nas obciążyć za usługi premium. Jeśli abonent samodzielnie nie zadeklaruje jednego z nich, operator domyślnie ustawia taką wartość na 35 zł. 35 zł to stosunkowo niewiele i nawet w przypadku posiadania jakichś niechcianych usług rachunek nie będzie olbrzymi, jak to nierzadko bywało wcześniej. To jednak też kłopot. Można oczywiście całkowicie zrezygnować z takich usług wybierając próg 0 zł, ale tu już wymagane jest działanie po stronie klienta (kontakt z operatorem).

To również problem dla użytkowników internetu mobilnego

Wbrew pozorom opisane przeze mnie zjawisko stanowi duży problem również dla posiadaczy ofert internetowych, a być może nawet jeszcze większy. Dlaczego? Gdy karta jest w routerze lub modemie, trudniej kontrolować to, co do nas przychodzi. Mając kartę SIM w telefonie od razu wyłapiemy, że otrzymujemy jakieś dziwne bzdurne SMS-y, które mogą być płatne. W routerze i modemie nie zawsze użytkownicy kontrolują na bieżąco to, co przychodzi na skrzynkę odbiorczą. Oto przykład przysłany do mnie przez Czytelnika:

Fot: Print Screen / rejestr połączeń T-Mobile

Na powyższym zdjęciu mamy rejestr połączeń w sieci T-Mobile, w usłudze internetu domowego, który w praktyce jest mobilny. Karta SIM jest przez cały czas w routerze. Jak widać na powyższym zdjęciu dwie pozycje o nazwie Direct Billing obciążyły rachunek klienta o blisko 25 zł brutto. Zapewne gdyby nie domyślny próg kwotowy 35 zł, bolesne opłaty byłyby dużo wyższe. Karta SIM nigdy nie opuściła routera i nigdy nie wyszedł z niej jakikolwiek SMS.

Jak to możliwe w routerze lub modemie?

Okazuje się, że aby aktywować tego typu płatne subskrypcje, nie trzeba używać SMS-ów (wysłać SMS-a o określonej treści pod wskazany numer), czy też na jakiejś stronie www podawać swojego numeru i autoryzować wszystkiego jakimś otrzymanym kodem PIN. Jest i trzecia metoda. Mało tego, metoda ta nie wymaga po stronie klienta żadnego z powyższych działań, ani wysyłania SMS-a, ani rejestracji numeru telefonu na żadnej stronie www. Wszystko dzieje się w taki sposób, że klient to zupełnie przeocza.

WAP Billing

Tę metodę musiał wymyślić albo oszust, albo kompletny kretyn. To chyba najłatwiejsza droga do tego, żeby oszust mógł bez większych problemów dotrzeć do użytkownika końcowego. Otóż dzięki tej sprytnej metodzie płatne SMS-owe subskrypcje można aktywować… klikając w odpowiedni odnośnik na danej stronie internetowej. W dużym uproszczeniu w procesie tym po kliknięciu w odpowiedni odnośnik na stronie www (link, reklama) użytkownik przekierowywany jest na jakąś inną stronę, która pobiera numer MSISDN (czyli w praktyce numer telefonu abonenta przypisany do danej karty SIM). Na tej właśnie podstawie operator identyfikuje użytkownika i nalicza mu opłaty. Oczywiście użytkownik otrzyma wiadomość SMS, że jakaś tam idiotyczna usługa/subskrypcja została włączona, ale mając kartę SIM w routerze lub modemie, bardzo łatwo to przeoczyć.

Przykład:

Użytkownik przegląda internet i na jednej ze stron www znajduje coś, co prowokuje go do kliknięcia (np. atrakcyjna reklama, link fałszywie opisujący nieistniejącą w rzeczywistości zawartość, itp.). Użytkownik klika i… tyle. Mało tego. Takie usługi może nam “zamówić” również osoba, której damy dostęp do naszej sieci WiFi.

Jak się chronić?

Jeśli ktoś korzysta z karty SIM tylko w routerze lub modemie, najlepiej skontaktować się ze swoim operatorem i całkowicie zrezygnować z usług typu premium (ustawić próg kwotowy na 0 zł). To w zupełności wystarczy. Jeśli ktoś tego nie zrobił lub nie chce zrobić, najłatwiej wyłapywać tego typu rzeczy niemal na bieżąco w historii połączeń, do której jest dostęp przez stronę www operatora (trzeba założyć konto). Odradzam czekać dopiero na fakturę od operatora, bo wówczas może być za późno. Jeśli ktoś wyłapie jakieś dziwne opłaty w wykazie połączeń, proponuję od razu kontaktować się w tej sprawie z operatorem. Ci często dla świętego spokoju zablokują usługi premium i nierzadko zwrócą też pobrane pieniądze, korygując np. kolejną fakturę. M. in. dlatego takie sprawy najlepiej załatwiać jest “na gorąco”.

Warto również rozważyć pobranie na swoje przeglądarki internetowe odpowiednich dodatków (np. typu AdBlock), które pozbędą się z ekranu podejrzanych reklam.

Co na to operatorzy?

Na operatorów w tej kwestii nie zawsze można liczyć. Tym bardziej, że korzystanie przez klientów z usług premium to dla nich dodatkowy zarobek. Operatorzy zazwyczaj niechętnie zwracają klientom opłaty, choć czasami dla świętego spokoju to robią, gdyż zadowolenie klienta jest jednak najważniejsze. Proponuję jednak wziąć sprawy w swoje i tylko swoje ręce. Kontakt z operatorem trudny nie jest, zawsze można też udać się do autoryzowanego punktu sprzedaży operatora, jeśli nasz takie posiada. To tylko kilka chwil, a ile korzyści.

Stronę tworzymy na internecie mobilnym

Pracujemy na internecie mobilnym OTVARTA
***

2
Dodaj komentarz

avatar
1 Comment threads
1 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
2 Comment authors
JacekKmasno Recent comment authors
  Subscribe  
Powiadom o
masno
Gość
masno

Czy jak mam darmowy internet (aero 2), to nie muszę się przejmować takimi rzeczami, prawda?