Kapitan Oczywistość

Cholera wie, co dzieje się na rynku telekomunikacyjnym. Dopiero co telefonia komórkowa odtrąbiła zwycięstwo nad telefonami stacjonarnymi, a już słychać kolejne fajerwerki – komunikatory internetowe świętują zwycięstwo nad tradycyjną komunikacją głosową. Stary, dobry SMS postrzegany jest przez użytkowników smartfonów jako relikt. Najpierw komputery podbił Skype sprawiając, że wszyscy użytkownicy Internetu wyposażyli się w słuchawki. Potem pojawiły się smartfony z aplikacjami Whatsapp i Viber, a Skype też nie dawał za wygraną i stworzył własną aplikację na telefony. Technologia 3G, 4G, LTE i wkrótce nawet 5G. Plasujący się tuż za liderami rynku Facebook ze swoim Messengerem zamiast przystąpić do wyścigu po prostu kupił jednego z rywali (Whatsapp). Operatorzy mogą konkurować o liczbę użytkowników z aplikacjami-komunikatorami, wyjątek stanowią tu Chiny. Nakręcono film o emoji, a na ścianach zamiast napisów “dobrze się bawię” lub “uśmiechnij się” rysowane są emotikony. Wyrażenie “zostaw mi swój numer telefonu” zamieniono na “dodaj mnie do znajomych” lub “follow me”. Zobaczysz, dojdzie do tego, że zamiast imion, dzieci wkrótce będą podawać nick name w profilu społecznościowym lub w komunikatorze, a wszystkie historie z serialu “Black Mirror” staną się po prostu elementami codziennego życia.

Operatorzy ze smutkiem patrzą, jak ich inwestycje w komunikację głosową wyparowują niczym woda na pustyni. HD Voice nie zdążył na dobre zadomowić się w telefonii komórkowej, a wszystkie komunikatory natychmiast zaimplementowały u siebie HD Voice. Właściwie operatorzy są już na drodze do tego, aby przekształcić się w sprawdzonych dostawców Internetu. Więcej gigabajtów, mniejsza cena za nielimitowany pakiet – wybór narzędzi w celu przyciągnięcia potencjalnych klientów do sieci jest niewielki. Jeszcze kilka lat temu pytanie: “A jakie masz hasło do WiFi?” było czymś zwyczajnym. Obecnie praktycznie nikt nie odmawia sobie surfowania po mobilnym Internecie.

Biorąc pod uwagę wszystkie wyżej wymienione aspekty, najpierw się zasmuciliśmy. W zasadzie dla operatora komórkowego prezentowana jest bardzo smutna wizja: odsprzedawanie mobilnego Internetu “od wielkiego wujka” i proszenie o zniżki. Darmowe komunikatory trzymają w garści połączenia międzynarodowe… A przecież – tak, pragniemy wziąć udział w tym święcie nowych technologii, tworzeniu małych i dużych cudów IT, pragniemy poczuć odrobinę chwały i trochę rozbudzić swoje ambicje. No i… przy tym jeszcze nieco zarobić – przecież w firmie wszyscy jesteśmy nowocześni. Jednak uleganie zniechęceniu nie jest w naszym stylu i zaczęliśmy badać, co tam wymyślili programiści na świecie.

Wiadomo, że takie rekiny jak Microsoft, Rakuten lub Facebook nawet nie odpowiedzą na nasz e-mail, więc podążyliśmy do świata smartfonowych aplikacji wszelkiej maści. Wybraliśmy pięć nieznanych powszechnie aplikacji, ocenianych w Google Play notą co najmniej od 4.1., które jednak posiadały nie mniej niż milion użytkowników. Następnie nadszedł moment, aby zapoznać się bliżej z twórcami tych aplikacji. Musiałem pojechać do Hong Kongu, USA oraz objechać sporą część Europy. Po zapoznaniu się z twórcami aplikacji, zdaliśmy sobie sprawę z ważnej rzeczy – sprawny i stabilny komunikator dla smartfonów to szalenie droga rzecz, a stworzyć go czasami nie są w stanie nawet deweloperzy oprogramowania.

Po przeprowadzeniu szeregu negocjacji znaleźliśmy wspólną płaszczyznę porozumienia z właścicielami aplikacji Pinngle. Ten komunikator jest stabilny, solidny, bardzo dobrze zabezpieczony, jeszcze żadnemu państwu nie udało się go zablokować (wierzcie mi, działa nawet w Korei Północnej). W komunikatorze zawarte są wszystkie możliwe funkcje występujące u konkurentów: głosowe nagrania, wiadomości, filmy wysokiej jakości, połączenia z komunikatora na telefon, HD Voice, niskie zużycie baterii, niskie zużycie transferu danych, zdolność do pracy bez 3G (tylko głos). Przetestowany został przez ponad dwa miliony osób. Ale co najważniejsze – zarówno dla nas, jak i deweloperów – Pinngle realizuje potrzebę połączenia starych, dobrych rozmów telefonicznych oraz nowoczesnej aplikacji do komunikacji przez smartfony.

Aczkolwiek zostało jeszcze kilka czynników, które nie dają nowym cyfrowym technologiom telekomunikacyjnym ostatecznie dzierżyć palmy pierwszeństwa. Pierwszy z nich to zasięg sieci komórkowej. Wieże z nadajnikami są kosztowne, a społeczeństwo coraz bardziej mobilne. W dużych miastach ikonki informujące o zasięgu sieci wskazują zazwyczaj 3G, 4G, LTE. Wystarczy jednak udać się w odległe regiony, a uzyskamy ikonkę H albo G. W takich sytuacjach przychodzą z pomocą telefoniczne połączenia głosowe. Drugi czynnik to roaming. Kraje UE niedawno podpisały umowę o zniesieniu roamingu, jednak nie warto liczyć na to, że, na przykład, Turcja i Egipt otworzą się na kraje UE i zlikwidują roaming. Tutaj na ratunek spieszy stary, dobry dostęp do Internetu. Trzeci czynnik to pokolenie w podeszłym wieku (życzę im długich lat życia). Możliwość zadzwonienia do rodziny, wybierając najważniejsze numery z tych nielicznych kontaktów w notesie starego tradycyjnego telefonu z klawiaturą wystarczy osobom, którym już trudność sprawia patrzenie na małe litery tekstu lub wodzenie palcem po “tym cholernym ekranie” w aplikacji Whatsapp.

Wspólnie poszerzyliśmy możliwości aplikacji Pinggle o odbieranie rozmów w HD Voice ze wszystkich telefonów na świecie.

Na początku tchnęliśmy drugie życie w karty internetowe. Teraz karty Pinngle Klucz pozwalają na odbieranie połączeń z każdego telefonu. Telefon natychmiast loguje się do Internetu i wysokiej jakości kodek HD Voice przechodzi do aplikacji Pinngle. Wyświetlany jest numer telefonu abonenta i można rozmawiać, jakby to była zwykła karta SIM. Dokładnie w ten sam sposób można wykonywać połączenia z Pinngle na wszystkie telefony na świecie. Nie tylko zaskakujący jest magiczny routing połączeń, ale i ceny, które na pewno Cię zadowolą. Jeden gigabajt mobilnego Internetu wystarczy na kilka godzin rozmów. Myślimy również o wprowadzeniu planów taryfowych, które przy zakupie pakietu 10 GB za 20 zł umożliwią otrzymanie nielimitowanych rozmów do wszystkich sieci w Polsce. Przy zakupie pakietu 30 GB dodamy jeszcze nielimitowane połączenia do wszystkich sieci w UE, USA, Kanadzie, Chinach i do sieci naszego partnera na Ukrainie – Kyivstar. Przy zakupie najmniejszego pakietu do 5 GB za 15 zł połączenia w Polsce, UE, USA, Kanadzie i Chinach będą kosztować 5 groszy za minutę. Połączenia do pozostałych krajów będą o około 20% tańsze niż na naszych zwykłych kartach SIM. Przypominamy, że aby zadzwonić z Pinngle w sytuacji, kiedy nie masz nielimitowanego pakietu, trzeba doładować konto Pinngle za pomocą karty bankowej, jest to tak samo proste jak w Uberze czy Air B’n’B.

Zapytasz: na czym polega innowacyjność tego produktu? Połączenia w roamingu stanowią doskonały przykład. Na terenie UE możesz korzystać z mobilnego Internetu “roam like at home” i Twój numer będzie dostępny dla połączeń przychodzących. Ale zabawa zaczyna się w odległych krajach, gdzie roaming jest bardzo drogi. Załóżmy, że jedziemy odpoczywać do Turcji lub Egiptu, lub Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Zazwyczaj przez większość czasu – w hotelach, kawiarniach i na plażach – jest zasięg WiFi. W momencie kiedy zalogujesz się do Internetu Twój polski numer natychmiast będzie przyjmował połączenia przychodzące całkowicie za darmo. Twoja rodzina i znajomi mogą do Ciebie dzwonić ze zwykłego telefonu, bez konieczności instalowania jakichkolwiek aplikacji – Pinngle wszystkim się zajmie. Jeśli nie będziesz w tym momencie podłączony do Internetu, można będzie zostawić wiadomość głosową, a my ją dostarczymy niezwłocznie, jak tylko zalogujesz się do sieci.

Jeśli wszystko pójdzie po naszej myśli, Pinngle niedługo zostanie swoistym „przedłużaczem” numeru telefonicznego, ponieważ wszystkie przychodzące połączenia abonentów Klucz Mobile będą miały ww usługi Pinngle. Kiedy znajdziesz się w roamingu z numerem Klucz Mobile, zalogujesz się do sieci WiFi, a my dostarczymy wszystkie Twoje zagraniczne połączenia zupełnie za darmo. A jeżeli telefon będzie wyłączony, osoby dzwoniące będą mogły nagrać się na sekretarkę, nagrania będzie można odsłuchać od razu po włączeniu telefonu.

Jak myślisz, dlaczego ja tu tak dzielnie to wszystko opisuję i nie obawiam się, że konkurenci ukradną ten pomysł? A to dlatego, że żaden konkurent w Polsce nie jest w stanie stworzyć komunikatora, który będzie pracować niezawodnie w jakiejś dającej się przewidzieć przyszłości i który będzie w stanie zainwestować dziesiątki milionów dolarów w jego tworzenie. Konkurenci mogą, oczywiście, próbować dogadać się z twórcami jakieś podobnej aplikacji, ale niech najpierw ich znajdą i spróbują się porozumieć. Życzymy im powodzenia. Kiedy oni dopiero będą o tym myśleć, nasi klienci już będą korzystać ze wszystkich opisanych usług.

***

Denis Morozov – prezes KLUCZ Mobile (Fot: KLUCZ Mobile)

14 komentarzy do “Kapitan Oczywistość

  • 13 października 2017 at 13:07
    Permalink

    Stary dobry SMS nie zniknie ponieważ “apka” do jego odbierania jest we wszystkich telefonach. 🙂 Przeżył wojnę komunikatorów na PC wiec wojne (klonów 😉 ) na smartfonach też przeżyje.

    Odpowiedź
  • 13 października 2017 at 18:31
    Permalink

    To mi się podoba 🙂 A nie jakiś sztywniak w gajerku za cenę dobrego samochodu :):):) A tak na marginesie to moglibyście troszkę lifting oferty zrobić tej krajowej oczywiście, może jakieś pakiety z netem???

    Odpowiedź
    • 13 października 2017 at 20:10
      Permalink

      Jak sie chodzi o polacenia krajowe: (koszty polaczenia MTR + 21% VAT +X% (duzo)) * wykorzestane minute = cena no limit meseczne. MTR jest 0.0429 PLN (wzgodnie z MTR UKE na sieci komurkowe). Z tego idze cala matematyka no limit. No limit do Polski z aplikacji zagranicznej no VAT i no X%

      Odpowiedź
    • 13 października 2017 at 21:18
      Permalink

      Jaki wniosek mozemy z tego zrobic? Ze polacenia do Polski sa mnej stratny dla operatora z EEA niz dla operatora Polskiego. Jestez z Niemec? Polska taniej. Pay credit card abroad in EU – get lower rates. You are in comfort zone, protected by EU laws.

      Odpowiedź
  • 14 października 2017 at 08:22
    Permalink

    Nie ulega wątpliwości że zbliżamy się do momentu w którym połączenia realizowane tradycyjną metodą zostaną zastąpione połączeniami, które realizowane będą w ramach pakietów internetowych. To rozwiązanie tańsze. Pytanie tylko jak funkcjonalne? Historia już niejednokrotnie pokazała że nowocześniejsze wcale nie znaczy lepsze. Np. takie smartfony, może i potrafią wszystko ale kiedyś baterię ładowało się nawet co 2 tygodnie, teraz trzeba codziennie.

    Odpowiedź
    • 14 października 2017 at 13:31
      Permalink

      Glowna rakin, ktora wyzera baterije to jest ekran.

      Z punktu widzenia battery saving warto zostawic mozliwosc do zwyklego glosowego polacenia. W wipadku Pinngle sa mozliwosc phone-to-app calls. Tylko jedna strona musi miec wlaczona aplikacja. Juz cos. Wydaje mi sie, ze wkrotce zobaczimy rozwoj na temat phone-to-app polacen glosowych.

      Odpowiedź
      • 14 października 2017 at 20:58
        Permalink

        Nie chodzi tylko o baterie. Aplikacje, które mogą służyć w przyszłości do realizowania wszystkich połączeń (wychodzących i przychodzących) lubią się np. zawieszać, albo się zwyczajnie psuć. Wówczas czekając na ważny telefon możemy nie być świadomi tego, że się nie doczekamy 🙂

        Odpowiedź
        • 15 października 2017 at 00:11
          Permalink

          Jak sie chodzi calkiem o cudach nowoczesnych technologies – bedziemy swiadkami rewolucje w telekomunikacjach. Nastepny 10 lat bedzie bardzo bogaty na cuda technologij. Czeka na nas rzeczy, ktore sobie nie wyobrazami teraz, ze sa mozlywe.

          Odpowiedź

Dodaj komentarz