Ładny gest Orange – klienci nie zapłacą za oddzwanianie na kubańskie numery oszustów

Ładny gest sieci Orange w stronę klientów, którzy mogli zostać ostatnio oszukani w okresie świąteczno-noworocznym. Operator ostrzegał pod koniec grudnia o oszustwach, których ofiarami mogła paść część nieświadomych zagrożenia klientów operatora. Mechanizm zastosowany przez oszustów jest od dawna znany, prosty, a nieświadomy klient mógł otrzymać przez to naprawdę spory rachunek. Teraz operator ogłosił, że jeśli nawet jakiś klient Orange padł ofiarą takiego oszustwa, to nie musi obawiać się o koszty. W tym przypadku chodzi o tajemnicze telefony z… Kuby.

Na blogu wielokrotnie poruszałem temat tego typu oszustw. Opisywane przeze mnie (i nie tylko) oszustwa jak widać powróciły i ostrzegał przed nimi pod koniec grudnia rzecznik sieci Orange Wojciech Jabczyński na Twitterze:

O co chodziło? Niektórzy klienci Orange mogli w okresie świąteczno-noworocznym otrzymać telefon z numeru, który przypominał polski numer z kierunkowym 53. W rzeczywistości jednak numer kierunkowy 53 (a dokładnie +53) nie skieruje połączenia do jednego z polskich miast, a na… Kubę.

Jak wygląda takie oszustwo?

Scenariusz jest przerażająco prosty i niestety wciąż skuteczny. Klient otrzymuje sygnał z nieznanego sobie numeru, który zaczyna się od numeru kierunkowego przypominającego polski numer kierunkowy do jednego z polskich miast (np. Warszawa ma kierunkowy 22). Nieświadomy klient – sądząc że nie zdążył odebrać – oddzwania (czasami kilkukrotnie) i wówczas za każde takie połączenie płaci duże pieniądze. W słuchawce podczas próby oddzwaniania najczęściej nie słychać nic, lub słychać odgłosy przypominające jakieś zakłócenia (trzaski), co może dodatkowo zmylić i skłonić do nawet kilkukrotnego oddzwaniania lub czekania dłużej na rozmowę.

Tym razem klienci zostali oszukani otrzymując telefon z Kuby. Numer telefonu miał następujący format:

+53 XXXXXXXX

, gdzie X to cyfra od 0 do 9.

Numer kierunkowy +53 to numer kierunkowy Kuby (dla porównania numer kierunkowy do Polski to +48). Oszuści losowo wybierali numery telefonów i dzwonili na nie czekając potem, aż ktoś oddzwoni, płacąc za takie połączenie duże pieniądze. Jak informuje Orange skala ataku była bardzo duża, a ponadto wszystko działo się w okresie, w którym czujność klientów mogła być uśpiona (Święta Bożego Narodzenia oraz Nowy Rok). Atak miał miejsce dwukrotnie – pomiędzy 28 grudnia a 1 stycznia oraz w nocy z 3 na 4 stycznia. W całym okresie z numerów z prefixem +53 wykonano blisko sto tysięcy połączeń. Jak informuje operator część klientów dała się nabrać.

Orange, biorąc pod uwagę czas oszustwa (okres świąteczno-noworoczny) oraz jego rozmiar, zdecydował się anulować opłaty poniesione przez oszukanych klientów. Dotyczy to użytkowników wszystkich usług abonamentowych, na kartę, ofert biznesowych, a także klientów nju mobile.

Operator jednak podkreśla i ostrzega:

Chcę podkreślić, że umorzenie opłat jest naszą dobrowolną decyzją, biorącą pod uwagę okres świąteczny i dobro klientów, ale należy ją traktować, jako wyjątkową. Dlatego jeszcze raz proszę, przypominam i ostrzegam: UWAŻAJCIE NA POŁĄCZENIA Z NIEZNANYCH NUMERÓW I NIE ODDZWANIAJCIE!

– komentuje rzecznik Orange Wojciech Jabczyński.

Przypominamy, że polski numery telefonów – stacjonarne i komórkowe – mają po 9 cyfr. Może je poprzedzać numer kierunkowy +48 (kierunkowy do polski). Zatem krajowy numer telefonu, który wyświetla się na liście nieodebranych połączeń, będzie wyglądał mniej więcej tak:

  • +48221234567 lub 221234567 (telefonia stacjonarna)
  • +48500123456 lub 500123456 (telefonia komórkowa)

Z oddzwanianiem na wszystkie inne numery telefonów należy bardzo uważać. Operatorzy niechętnie decydują się w takich przypadkach na anulowanie wszelkich poniesionych przez klientów kosztów.

Najtrudniej mają te osoby, które dzwonią również za granicę. Klienci tacy mają wówczas styczność z różnymi numerami telefonów oraz różnymi prefiksami. Ciężko w takich przypadkach odróżnić numer telefonu naszego znajomego od numeru wykorzystywanego przez oszustów.

Źródło/Fot: Orange, wł

Dodaj komentarz