NJU Mobile ma pół miliona klientów abonamentowych, 800 tys. wszystkich. Sukces?

W przyszłym roku minie 5 lat, odkąd na polski rynek telekomunikacyjny przebojem weszła odrębna marka sieci Orange – nju mobile. Wówczas był to prawdziwy hit i odważę się napisać, że zamieszanie, jakie marka wywołała na naszym rynku, było nie mniejsze, niż po starcie Heyah (odrębna marka T-Mobile) w 2004 roku. Heyah wówczas zaoferowała dużo niższe ceny i prawdziwy hit na tamte czasy – sekundowe naliczanie. Wystarczyło kilka tygodni, żeby skończyły się dostępne na rynku startery z prefiksem 888.  NJU Mobile z kolei zaoferowało innowacyjne rozwiązanie no-limit, które polegało na prostej zasadzie: płacisz wtedy, kiedy korzystasz. Dodatkowo umowa abonamentowa była na czas nieokreślony. Oferta no-limit, choć na innych zasadach, obowiązywała również w ofercie na kartę. Przez ponad 4 lata oferta nju, zarówno ta abonamentowa, jak i ta na kartę, ewoluowały, również konkurencja nie dała za wygraną. Dzisiaj oferta nju mobile, choć niewątpliwie atrakcyjna, nie wybija się jakość szczególnie na tle ofert konkurentów. Wręcz śmiało można napisać, że powstało sporo ofert, które nju przynajmniej dorównują, jeśli nie są nawet lepsze. Czy marka nju mobile po ponad 4 latach istnienia odniosła sukces?

Z pewnością można napisać, że sukcesu porównywalnego do Heyah nie było, nie ma i raczej już nie będzie. Dzisiaj sieć Orange chwali się, że nju mobile osiągnęło liczbę pół miliona klientów abonamentowych. Czy to dużo? Wg mnie wciąż niewiele. Oczywiście nie bez znaczenia jest tu fakt, że klienci abonamentowi są dla każdego operatora cenniejsi oraz trudniejsi do pozyskania. Nie mniej patrząc na liczne kampanie reklamowe operatora (w tym spoty na antenach głównych stacji telewizyjnych i radiowych) i pamiętając zapowiedzi oraz postawione przed marką zadania, liczba pół miliona klientów abonamentowych nie imponuje. Przykładowo sieć komórkowa Premium Mobile, która ruszyła w styczniu 2016 roku, na koniec III kwartału 2017 roku miała już ok 70 tys. kart SIM, wszystko to bez milionowych nakładów na reklamę w telewizji.

Trzeba jednak przyznać, że nju mobile mocno się poprawiła jeśli chodzi o bazę klientów abonamentowych. Nieco ponad dwa lata temu operator miał łącznie 630 tys. klientów (więcej >>), przy czym 2/3 stanowili klienci ofert na kartę, do których w prosty sposób można było przejść nawet bezpośrednio z taryf na kartę Orange (za pomocą SMS).

Również w samym Orange nie widać fajerwerków z powodu osiągnięcia liczby pół miliona klientów abonamentowych. Operator tak komentuje swoje osiągnięcie:

Można się zastanawiać, czy to dużo czy mało – wychodzi średnio po 100 tys. na rok rozwoju, ale wiecie jak to jest ze statystyką. Idąc na spacer z psem, statystycznie macie po trzy nogi. Trzeba się więc przyjrzeć tej liczbie, a mamy powody do zadowolenia. Na tak wymagającym i konkurencyjnym rynku jaki mamy w Polsce, pół miliona klientów oferty z rachunkiem jest naprawdę niezłym wynikiem.

Ogólnie, wraz z klientami na kartę, z oferty nju mobile korzysta blisko 800 tys. klientów. Oznacza to, że w nju mobile jest teraz znacznie więcej klientów abonamentowych i to z pewnością jest dla operatora dobra wiadomość, choć trzeba się zastanowić, w jakim stopniu pomogła w tym obowiązkowa rejestracja kart Pre-Paid.

Orange zdradza również trochę statystyk dotyczących użytkowników nju mobile. Okazuje się, że większość klientów stanowią mężczyźni (62%), zaś wśród wszystkich klientów nju dominują osoby powyżej 25 roku życia (aż ponad 80%, co jest pewną niespodzianką, gdyż nju mobile – patrząc na ich materiały promocyjne – nastawiona jest raczej na młodych).

NJU Mobile przypomina również, że po pół roku stażu operator podwaja pakiet na internet w kraju, a po dwóch latach potraja. Zdradza również, że klientów korzystających z potrojonych pakietów danych jest już 213 tys.

Po blisko już 5 latach działalności nju mobile nadal nie osiągnęło magicznej liczby miliona użytkowników. Patrząc na to, co się obecnie dzieje na polskim rynku telekomunikacyjnym nie spodziewam się, aby ta liczba została osiągnięta szczególnie szybko.

Przy okazji chwalenia się ilością swoich kleintów Orange nie oparł się pokusie wbicia szpili w sieć Play. Wszyscy pamiętamy, jak krótko po starcie nju Play zaprezentował nową ofertę Red Bull Mobile (odrębna marka sieci Play), która była bliźniaczo podobna do oferty nowej marki nju, choć sieci Play nie wszystko udało się w tak krótkim czasie skopiować.

Nawet Play musiał niechętnie wyciągnąć z piwnicy jedną ze swoich kserokopiarek, które swego czasu hojnie rozdawał innym, by spróbować dostosować swoją ofertę do… No właśnie – najbardziej innowacyjnej oferty dla klientów indywidualnych jaka pojawiła się na rynku. Kopiarki jednak nie wszystko skopiowały, choć niektórzy próbowali dwa razy.

– dodaje na swoim blogu sieć Orange.

Ja również pamiętam pośpiech i akrobacje Play, który za wszelką cenę kampanią pośpiesznie wprowadzonej oferty Red Bull Mobile próbował przyćmić ofertę nju, wg mnie z przeciętnym szczęściem.

Marce nju mobile oczywiście kibicujemy. Jej start niewątpliwie zmienił polski rynek telekomunikacyjny, oczywiście na korzyść klientów. Mamy nadzieję, że nju mobile nie spoczęła na laurach i jeszcze zaskoczy czymś atrakcyjnym i innowacyjnym.

Źródło/Fot: Orange, wł

3
Dodaj komentarz

avatar
3 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
3 Comment authors
RedakcjaMrasso Recent comment authors

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

  Subscribe  
Powiadom o
rasso
Gość
rasso

przydałoby się kwartalne lub nawet miesięczne zestawienie liczby kart sim/klientów wszystkich operatorów lub tylko 10-15 najpopularniejszych, m.in.: Virgin, A2Mobile, LycaMobile, RedBullMobile, Klucz i wiele innych.
Lubię statystyki i ich analizę.

M
Gość
M

888? A nie 690?

Redakcja
Editor

Pierwszy prefiks Heyah to 888 😉