(OPINIA) Dość częste awarie tylko pogarszają sytuację małych sieci komórkowych

W tym roku już kilka razy zagotowała się moja redakcyjna skrzynka e-mail. Wszystko przez poważne awarie, które dotknęły niektórych operatorów telekomunikacyjnych. Nie licząc nieszczęśliwego pożaru na warszawskim Annopolu w lutym tego roku, w którym ucierpiała strategiczna infrastruktura T-Mobile, masowe zgłoszenia Czytelników dotyczyły przede wszystkim dwóch sieci MVNO – Virgin Mobile i a2mobile. Zła wiadomość jest taka, że mowa jest tu o największych alternatywnych markach telekomunikacyjnych. To na pewno nie pomoże odbudować ograniczonego zaufania Polaków do takich operatorów.

W marcu tego roku moja redakcyjna skrzynka e-mail zagotowała się po raz pierwszy (nie licząc oczywiście wspomnianego już pożaru hali, w której swoją infrastrukturę miał T-Mobile). 21 marca b.r. bardzo poważną awarię miała sieć komórkowa Virgin Mobile. O tej awarii pisaliśmy tu >>. Problemy  były niezwykle poważne. W wyniku wspomnianej awarii karty SIM klientów operatora w ogóle nie logowały się do sieci. Efekt – całkowity brak możliwości korzystania z najważniejszych usług. Nie można było dzwonić, odbierać połączeń, wysyłać i odbierać wiadomości, korzystać z internetu. Kontaktu ze światem zostali pozbawieni zarówno użytkownicy w kraju, jak i ci korzystający z telefonu za granicą (roaming międzynarodowy). Potem oczywiście szybko sprawy potoczyły się dalej i pojawiły się kolejne problemy, jak np. zapchana infolinia oraz wydłużony czas odpowiedzi na korespondencję e-mail. Panował wówczas ogólny chaos. Virgin Mobile co prawda przyznała się do awarii i wydała komunikat, ale nie poinformowała jednocześnie o choćby orientacyjnym terminie rozwiązania tego niezwykle poważnego problemu. Gdyby tego było mało awaria miała miejsce dokładnie dzień po zaprezentowaniu nowej oferty operatora. Awaria rozpoczęła się w godzinach nocnych (lub wczesnoporannych) i trwała aż do późnych godzin popołudniowych, kiedy to stopniowo usługi zaczęły wracać. Podkreślam – stopniowo. Efekt awarii był taki, że przez niemal cały dzień klienci operatora byli odcięci. Warto przypomnieć, że operator ten świadczy również usługi abonamentowe, w tym dla biznesu. Każdy właściciel firmy wie, jak duże straty mogą w takiej sytuacji grozić. Był czwartek.

Spokój klientów nie trwał długo. 3 miesiące później, w maju b.r., klienci Virgin Mobile doświadczyli kolejnych kłopotów. Tym razem słowo awaria została zamienione na “modernizacja”. Nie wiem jak było naprawdę, jednak wiem, że klientów mało obchodzi przyczyna problemów. Awaria, czy modernizacja… wszystko to jedno, kiedy jest problem z usługami. Wspomniana modernizacja skutkowała tym, że klienci operatora nie mogli lub prawie nie mogli korzystać z internetu. Ten był niezwykle wolny, a w niektórych przypadkach tak wolny, jakby nie było go wcale. Operator problemy tłumaczył “modernizacją światłowodów”. Te problemy zgłaszane były na moją skrzynkę e-mail przez kilka kolejnych dni. W międzyczasie zagotowało się też na oficjalnych profilu Virgin Mobile Polska na Facebooku.

Sieć komórkowa a2mobile (wcześniej należąca do Aero2, dzisiaj do Premium Mobile) też pokazała się z tej nie najlepszej (najdelikatniej mówiąc) strony. Z powodu tej właśnie sieci moja skrzynka również potrafiła zapełnić się zgłoszeniami zdezorientowanych i sfrustrowanych klientów operatora. Ten operator miał jeszcze większego pecha, ponieważ awarie wystąpiły w niewielkich odstępach czasowych, co dodatkowo mogło rozzłościć klientów. Wszystko zaczęło się w czerwcu b.r. 10 (lub 11) czerwca niektórzy klienci operatora mieli problem z korzystaniem z usług. Sytuacja powtórzyła się nieco ponad miesiąc później – 17 lipca b.r.

Tu również problemy dotknęły znaczącą część klientów operatora i były bardzo poważne – uniemożliwiały korzystanie z najważniejszych usług. W zasadzie można powiedzieć, że klienci dotknięci awarią zostali odcięci. Trzeba jednak oddać jedno – po tej awarii operator postanowił przyznać klientom dotkniętych problemami rekompensaty i to “z urzędu”, czyli nie trzeba było składać reklamacji ani nawet robić głoszenia technicznego. To jednak nie był niestety koniec. Już 24 lipca b.r. w a2mobile miał miejsce kolejny poważny incydent. W godzinach popołudniowych na kilkadziesiąt minut karty SIM klientów operatora po prostu wylogowały się z sieci. Efekt oczywiście jak zawsze ten sam – całkowite odcięcie od usług. I choć problem był chwilowy (kilkadziesiąt minut) pokazał, że wszystkiego można się po a2mobile spodziewać.

Zgłoszeń od klientów a2mobile mam sporo również poza czasem “awarii”. A że komuś nie odnowił się pakiet, a że nie można sprawdzić kodem USSD ważności pakietu… Nie zagłębiam się w informacje o słabej jakości rozmów, bo to może być powodem braku HD Voice, do którego większość użytkowników smartfonów dawno przywykła.

Słabe zaufanie

Wirtualni operatorzy komórkowi nie mają w Polsce dużego kredytu zaufania. Przeciwnie, ich klienci są mocno wyczuleni na wszelkiego typu problemy. I nie chodzi tu bynajmniej tylko o kretyńskie wyczyny takich “sieci”, jak Vectone Mobile czy Rebtel. Chodzi coraz częściej o stabilność działania. Ta w przypadku tych dwóch operatorów jest w mojej ocenie – w tym roku – dyskusyjna. Trzeba tylo mieć nadzieję, że teraz będzie lepiej.

Własne platformy bilingowe problemem?

Warto zwrócić uwagę na to, że obie sieci -zarówno Virgin Mobile jak i a2mobile – korzystają z własnych platform bilingowych. Podobnie jest z siecią Lycamobile Polska, w sprawie której też mam sporo zgłoszeń. Czy zatem własne platformy bilingowe to jeszcze większy problem? Powiem tak – od 2012 roku korzystam wyłącznie z ofert operatorów MVNO, mając w nich główne numery telefonów. Od 2013 roku nieprzerwanie korzystam z MVNO działających na zasięgu i platformie bilingowej Plusa (oferty te działają zupełnie jak odrębne taryfy Plusa na kartę). Od 2013 roku nie miałem i nie mam absolutnie żadnych problemów. Od 2018 roku z oferty jednego z operatorów opisanych powyżej korzystają moje dzieci. Większe lub mniejsze kłopoty są praktycznie ciągłe. Oczywiście niektóre nie powodują utrudnień w działaniu usług, ale również potrafią być dokuczliwe.

Ja unikam małych operatorów z własnymi platformami

Niestety, ale musiałem napisać ten akapit. Ja – a mam wszelkie prawo do własnej opinii – unikam już od dłuższego czasu operatorów MVNO bawiących się we własne platformy bilingowe. Zwłaszcza tych, którzy mają bardzo dużo (jak na możliwości MVNO) klientów. Mało tego, zamierzam też przenieść gdzieś indziej numery telefonów moich dzieci, z którymi w tym roku już dwukrotnie straciłem kontakt, w jednej sytuacji w bardzo nieodpowiednim momencie. Zwykła rekompensata, nawet każdorazowa, to dla mnie za mało. Bo dla mnie liczy się po prostu zaufanie do operatora.

Stronę tworzymy na internecie mobilnym

Pracujemy na internecie mobilnym OTVARTA
***

29
Dodaj komentarz

avatar
9 Comment threads
20 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
22 Comment authors
mayyaKhazadiluliluluLatko Recent comment authors

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

  Subscribe  
Powiadom o
Michał
Gość
Michał

Ani słowa o Kluczu, a jego problemy też nie były małe. I nie ma on własnej platformy billingowej.

Marek
Gość
Marek

Problemy Klucza to nie awarie a długi.

XxX
Gość
XxX

Niestety muszę przyznać rację w kwestii a2mobile. Jest coraz gorzej. Wieczne problemy, coraz częstsze awarie. Trzeba uciekać.

getoni
Gość
getoni

Nie zauważyłem i gdyby tak było rzeczywiście, to byłoby na ten temat głośniej. Może masz coś z kompem albo nie wiem…

Urbok
Gość
Urbok

też nie mam z nimi problemów. Nie jest lepiej, ani gorzej. Jest jak jest, a ze mi pasi, to zostałem.

Khazadi
Gość
Khazadi

Nie no raz była awaria ale potem nic. Może coś zrobili. Muszą jakoś zapobiegać takim sytuacją bo to odstrasza klientów, niektórzy robią interesy przez komórkę, a to witalna rzecz w dzisiejszych czasach. Tego też z drugiej strony się nie uniknie i czasem wszystko się sypie. Ale raczej a2mobile na plus wśród innych.

Jurciok
Gość
Jurciok

NIe pamiętam awarii w A2mobile.

dżaba
Gość
dżaba

ja też, a poza tym piekna sprawa z tym darmowym transferem na social media.

jadzka
Gość
jadzka

coo że jak? na fejsa tez? 😮 czemu ja jeszcze o tym nie slyszałam, a keidys korzystałam z ich usług i w sumie wszystko bylo git, może trzeba znowu sie do nich przeniesc

rolk
Gość
rolk

Było coś tam, ale bardzo szybko rozwiązali problem. Praktycznie w ogóle nie odczułem więc nie zmieniło to mojego zdania o a2 mobile, są najlepsi 🙂

wiwro
Gość
wiwro

i ja szanowny panie, za to pamietam inne awarie. Tutaj jest spokój cisza.

Kamiljo
Gość
Kamiljo

tez zazwyczaj to pamietam gdzie indziej. Dla mnei bezawaryjni.

bobo
Gość
bobo

Coś tam było kiedys, ale ogarniali raz dwa

Michał
Gość
Michał

W jaki sposób potencjalny abonent – uprzedzę, że niestety bez szerszej wiedzy w dziedzinie mvno – może się dowiedzieć który z operatorów ‘bawi się’ we własną platformę bilingową a który korzysta z tych od dużych operatorów ?

Johny
Gość
Johny

MVNO z własną platformą z reguły mają odrębny kod MNC. I tak Aero2 ma kody 260-08, 260-15, 260-17. LycaMobile 260-09. Ciekawostką jest Virgin, który używa kodu Play tj. 260-06.

Michalina
Gość
Michalina

awarie zdarzają się nawet największym, nie spieszyłabym się z negatywną oceną dla a2 mobile

Kamiljo
Gość
Kamiljo

podobnie, zwłaszcza ze mają dużo fajnych opcji z transferem i wifi calling.

Mateusz
Gość
Mateusz

No a2mobile niczego sobie, ale wiadomo, zawsze może być lepiej. Mam tylko nadzieję, że nadal pracują nad poprawą sieci.

lulu
Gość
lulu

ja widze znaczną poprawe, mają świetne pakiety w dobrych cenach, dbają o klienta. Korzystam z ich usług już troche czasu i nie zamierzam tego zmieniac

luli
Gość
luli

oni nawet jak sa jakies awarie to szybko działają i w razie co dają rekompensate

Paweł
Gość
Paweł

Wszyscy operatorzy miewają awarie,a a2 mobile ma konkurencyjne ceny, więc im wybaczę

bobo
Gość
bobo

ja na awarie nie trafilem w sumie, ale od niedawna numer mam

falo
Gość
falo

Bo to rzadkoesc jest. Niektorzy piane bija

Latko
Gość
Latko

awarie zdarzają się każdej sieci – jestem w a2 mobile pół roku i to rzadkość

mayya
Gość
mayya

ja dopiero 2miesiace i jeszcze nic powaznego sie nie zdarzylo