(OPINIA) Paździerz, a nie operator z kontentem premium. Moja prywatna przygoda z Cyfrowym Polsatem [18+]

Zanim przejdę do rzeczy napiszę, że w zasadzie pierwszy raz, odkąd jestem autorem tego bloga, opiszę na nim swoją prywatną przygodę z operatorem. Pierwszy, ponieważ nigdy wcześniej nie spotkałem się z czymś takim, co reprezentuje ostatnio Cyfrowy Polsat, operator największej w Polsce płatnej platformy cyfrowej telewizji (satelitarnej). Pierwszy raz również chyba przeklnę (za co z góry przepraszam). W telekomunikacji intensywnie siedzę już od wielu lat. Nigdy, przenigdy nie spotkałem się z podobnymi praktykami niż te, które opisuję poniżej. Wg mnie już nawet najgorsze wirtualne sieci komórkowe działały lepiej. Obserwując to wszystko zaczynam rozumieć powoli dlaczego wszelkie aneksy zaczynają być aż na 3 lata. Przy obecnym burdelu tam panującym 3 lata to wg mnie za mało. Ja dałbym umowy na 5 lat, albo dożywotnie, żeby mający wszystkiego dość klient nie mógł uciec. Zacznę po kolei mając nadzieję, że na sam koniec nie będę mocno bluzgał.

W lipcu tego roku skusiliśmy się z żoną na zwiększenie dotychczas posiadanej oferty (Rodzinny HD/Familijny HD) w Cyfrowym Polsacie. Wybór padł na pakiet sportowy za 80 zł miesięcznie (+ 5 zł miesięcznie za usługę multiroom). Aneks umowy na 36 miesięcy nie zachęcał i trochę się tego baliśmy tym bardziej, że byliśmy już po pewnych przejściach z tą platformą. W listopadzie ub. r. usiłowaliśmy aktywować sobie na święta pakiet HBO i HBO GO (miały lecieć fajne bajki dla dzieci). Operator miał jednak duży kłopot z aktywacją go. Od momentu zlecenia aktywacji do momentu możliwości oglądania upłynęło ponad 2 tygodnie i nie pomogło tu rozpoczęcie się nowego okresu rozliczeniowego. Wcześniej korzystaliśmy z tzw. telewizji mobilnej (MUX-4), ale było to takie – przepraszam za słowo – gówno, że szkoda pisać. Ponieważ w sprawie pakietu HBO operator przyznał się do błędu i dał rekompensatę, zaufaliśmy mu jeszcze raz.

Umowa, jak i aneks jest na żonę, gdyż jako autor bloga unikam umów na siebie, bo potem jako ja muszę chodzić do APS-ów, itp., a ponieważ często w swojej pracy operatorów testuję (w tym również obsługę), wolę pozostać względnie anonimowy w swojej okolicy.

Witamy Was => Mamy Was

Tak można właśnie scharakteryzować aneks na 36 miesięcy, który żona podpisała w lipcu. Na początku wszystko było względnie dobrze. Kurier piorunem dostarczył umowę i nowe dekodery. Stary dekoder został oddany. Po aktywacji wszystko działało znakomicie, choć na dwóch kanałach była, nie wiedzieć czemu, pikseloza. Ale nie robiliśmy z tego powodu jakiegoś problemu. Naszą uwagę przykuła natomiast jedna rzecz. Otóż w pakiecie sportowym za 80 zł miesięcznie znajduje się pakiet Polsat Sport Premium, emitujący na kanałach wchodzących w jego skład mecze Ligi Mistrzów i Ligi Europy (UEFA). O ile od samego początku kanały Polsat sport Premium i Polsat Sport Premium 2 działały (i działają), o tyle na pozostałych czterech kanałach (Polsat Sport Premium PPV od 3 do 6) widzieliśmy (i widzimy kurwa do dziś) brak uprawnień.

Pokornie i na pełnym spokoju i jeszcze luzie żona zadzwoniła jeszcze w lipcu na infolinię zapytać dlaczego tak jest. Usłyszała, że to zjawisko jak najbardziej normalne i wynika z faktu trwającej przerwy w rozgrywkach europejskich pucharów. No to spoko, ok, nie ma problemu. Cierpliwie czekaliśmy.

20 sierpnia, czyli początek rozgrywek objętych prawami (4. runda eliminacji)

No i się zaczęło. 20 sierpnia (wtorek) rozpoczęła się 4. runda eliminacji do Ligi Mistrzów UEFA. Kanały Polsat Sport Premium pokazały równocześnie TRZY mecze, wykorzystując do tego celu jeden z kanałów PPV. I co? Po rozpoczęciu transmisji LIVE zastał nas taki oto obrazek:

Fot: wł

Jeszcze nie zniechęceni dzwonimy na infolinię. Sądziliśmy, że to problem uprawnień, że konsultant je ponowi i będzie ok. Nic bardziej mylnego.

Próba numer 1 – wszystko działa

Tak właśnie usłyszeliśmy od pierwszego konsultanta. Ok 20:25 ze stoickim spokojem stwierdził, że… wszystko jest ok. Powiedział to samo, co mówili w lipcu – kanały Polsat Sport Premium PPV uruchamiane są tylko na czas meczów LM. Tłumaczymy mu, że to już się dzieje, ale on swoje. Niczym jakaś zaprogramowana maszyna. Tłumaczyliśmy mu z 5 minut. Wreszcie się udało przekonać go, że obecnie transmitowane są 3 mecze.

Próba numer 2 – czekać 3 godziny na kanale Polsat HD

Tu powoli zaczyna się sedno sprawy. Otóż konsultant chcąc ponowić uprawnienia poprosił zonę, aby ta przełączyła na kanał Polsat HD i zostawiła. Na jak długo? – pytamy. “Z reguły na 10-20 minut, ale ogólnie do 3 godzin”. Na Boga, jest godzina 20:45, o 21:00 startuje mecz, który trwa 90 minut + przerwa. Ale trudno, inaczej się nie da. Przełączyliśmy na kanał Polsat HD na te 3 godziny, oglądając w tym czasie jakiś kicz, zamiast meczu. Minęły 3 godziny i uprawnień wciąż nie ma.

Próba numer 3 – wszystko działa normalnie

Tu mogą puścić mi nerwy. Dzwonimy ok północy. Oczywiście po meczu. Co słyszymy? Oczywiście, że kanały Polsat Sport Premium PPV uruchamiane są tylko na czas meczów i że teraz kanały nie działają jest sytuacją absolutnie normalną. Kurwa mać! Stworzyli procedurę, której nie da się przejść! Skoro kanały PSP PPV działają tylko w czasie meczów, a te trwają 90 minut + przerwa (razem powiedzmy nawet te 2 godziny), to uprawnień ponowić się zwyczajnie nie da, bo trwa do do 3 godzin!

Kolejne próby odbyły się następnego dnia – w środę 21 sierpnia. Oczywiście to samo – zostawić na kanale Polsat HD, czekać z reguły 10-20 minut, ale ogólnie do 3 godzin… Potem o północy, że kanały działają w trakcie meczu i… i już nie będę kończył, bo już nie wyrabiam.

ICOK – ludzie, czy boty?

21 sierpnia (środa) uznaliśmy, że na infolinię nie ma sensu dzwonić. Konsultanci tam pracujący nie znają nawet planu transmisji spotkań LM. Zrobiliśmy zgłoszenie w ICOK (Internetowe Centrum Obsługi Klienta). Na początek spostrzeżenie – tam, to dopiero mają duuuuużżżżoooo czaaaaasu…

Odpowiedź zawsze zajmuje im nawet do około doby. Jak napisaliśmy wieczorem 21 sierpnia (środa), odpowiedź dostaliśmy następnego dnia w godzinach popołudniowych. Zgłosiliśmy, że nie mamy uprawnień, że trwają mecze, że sezon rozpoczęty, że ponowienie uprawnień nie działa, itp. Jaką odpowiedź dostaliśmy?

Fot: wł

Tak, dobrze widzicie. 22 sierpnia (czwartek) dostajemy odpowiedź, że kanały działają tylko w przypadku transmitowania więcej nić dwóch spotkań na raz. KURWA MAĆ, ale taka odpowiedź już po takich przejściach jest w stanie wyprowadzić z równowagi najbardziej spokojnego człowieka. DOBĘ zajęła ich specjalistom odpowiedź, która całkowicie mija się z rzeczywistością?!

Standard, czyli ponowienie uprawnień, ustawienia fabryczne, sygnał, itp…

Dodam raz jeszcze, że każda kolejna odpowiedź zajmowała kolejny dzień w kalendarzu, a w weekend odpowiedzi nie było żadnych.

Po wytłumaczeniu “specjalistom”, że mecze już do jasnej cholery trwają, a nawet że bezpowrotnie minęły, zaczął się ciąg dalszy cyrku.

23 sierpnia (piątek) konsultant z ICOK pisze:

Uprzejmie informujemy, że sygnał jest nieprzerwanie nadawany i na podstawie poniższego zgłoszenia dodatkowo został ponowiony. W przypadku dalszych problemów z odbiorem zalecamy przywrócenie ustawień fabrycznych, a następnie ponowną instalację kanałów

Odpisujemy jeszcze w piątek, że nadal nie działa i że przywrócenie ustawień fabrycznych nie pomogło. Oczywiście do poniedziałku odpowiedź już nie nadeszła.

Wycieczka krajoznawcza, czyli 20 km w jedną stronę

W poniedziałek nadeszła odpowiedź ICOK – zalecamy udanie się z dekoderem do Autoryzowanego Punktu Sprzedaży w celu sprawdzenia poprawności działania sprzętu. Mieszkamy na Mazurach Zachodnich, to specyficzny obszar. Żeby gdzieś pojechać trzeba ominąć liczne jeziora i lasy. Dlatego właśnie do najbliższego APS mamy 20 km w jedną stronę. Zanim udaliśmy się na wycieczkę zapytaliśmy, czy jeśli potwierdzą winę sprzętu, zwrócą nam za podróż. Wszak to ich dekodery. Skoro są wadliwe i z tego powodu klient musi jechać tak daleko narażając się na koszty, to powinni pokryć je lub wysłać kuriera. Na to pytanie ICOK jeszcze nie odpowiedział, ale spokojnie, nie minęła jeszcze doba.

Bezradność APS-u

Docieramy do APS. Opowiadamy wszystko. Nie wiem dlaczego, ale już w tym momencie zobaczyłem przerażenie w oczach pracowników, choć zawsze jesteśmy w takich miejscach spokojni i kulturalni. Podłączają dekoder do swojej instalacji – kanały nie działają. Ponawiają uprawnienia – nie działa. Diagnoza – na pewno dekodery. Wymiana na nowe. Wspólnie z pracownikami APS (swoją drogą bardzo sympatyczni i pomocni ludzie) doszliśmy do wniosku, że lepiej sprawdzić.

No to cyk, podłączamy nowy dekoder. Pierwsze uruchomienie, instalacja kanałów i aktualizacja softu trwają łącznie ponad pół godziny. Wszystko się zrobiło, załadowało, odpaliło i….

Fot: wł

I dupa!

I w tym momencie zobaczyłem, w jakie narzędzia wyposaża sprzedawców swoich usług Cyfrowy Polsat. Otóż wyobraźcie sobie, że na ich dekoderze w APS-ie (tym, co na zdjęciu stoi na nim mój dekoder) nie mają pakietu Polsat Sport Premium! Nie mogą sprawdzić, jak jest u nich, bo nie mają uprawnień co całej tej paczki kanałów! Żeby jakkolwiek mi pomóc musieli sprawdzać na swoich prywatnych dekoderach u siebie w domach! Dzwonili do domowników! Nomen omen u jednego z pracowników w domu działa i na Polsat Sport Premium PPV są statyczne plansze, a u drugiego nie działa i ma brak uprawnień tak, jak my!

Reklamacja i do domu

Tylko to nam pozostało. Przecież to nie wina tych ludzi, co obsługują w APS-ie Cyfrowego Polsatu. Starali się pomóc najlepiej jak mogli. Było im przykro i głupio, gdy dowiedzieli się, że podróż 40 km jest na nic. Zachęcili do złożenia reklamacji, przyjęli ją, przeprosili i tyle.

Proces gnilny, od środka

Tak, drogi Cyfrowy Polsacie. Tak własnie uważam. I mam pełne prawo do publicznego wygłoszenia tej prywatnej opinii na moim prywatnym blogu. Wszystko jest u Was dobrze do momentu, gdy wszystko działa lub gdy klient uważa, że działa (albo nie czuje się na siłach zawalczyć i mówi sobie, że to nic takiego). Jak coś już się zadzieje to zaczyna się horror!

  • rażąco niekompetentni konsultanci
  • opieszałość w odpowiedziach
  • często przeciążona infolinia (ale to akurat najmniej wnerwia)
  • ciągłe problemy z nawet trywialnymi rzeczami (jak np. sposób informowania klientów o zmianie kont bankowych)
  • Chore, często bezsensowne procedury
  • Chaos informacyjny

Mógłbym tak wymieniać bez końca na jednym tchu, ale już trafia mnie szlag.

Odkąd zrezygnowaliśmy z DVB-T i skorzystaliśmy z Waszych usług, mam ciągłe problemy. W telewizji mobilnej (MUX-4) co jakiś czas same z siebie ginęły uprawnienia. Już jako klienci telewizji satelitarnej mieliśmy problem ze zwykłą aktywacją pakietów dodatkowych. A teraz to.

My przeżyjemy te 3 lata. Trudno. Za naiwność trzeba płacić. Niektórzy mówią, że los na loterii to coś jak podatek od naiwności. My właśnie teraz takim podatkiem zostaliśmy obciążeni. Kupiliśmy los na loterii, w której wygrać się da tylko teoretycznie.

I wiecie co? W dupie już mam to, czy uruchomicie nam ten pakiet, czy nie. Czy Was to przerasta, czy może jednak jeszcze nie. I nie proście nas już więcej o cierpliwość, bo ta się skończyła. Uważany, że mieliście wystarczająco dużo czasu na to, żeby pochylić się na poważnie nad naszym problemem. Cenny czas ukradły Wam m. in. kretyńskie odpowiedzi niedouczonych i niedoinformowanych ludzi na infolinii i w ICOK.

Tworzycie paździerz, a nie wiodącego operatora w Polsce. Użyję dla własnej satysfakcji wszystkich swoich możliwości, żeby w najbliższym mnie otoczeniu obrzydzić wszystkim tę waszą platformę. Nie będzie to trudne, bo Wasi klienci nie są szczególnie zadowoleni z jakości Waszych usług.

Wejście w kontent premium… Jak to powiedział Piłsudski? “Wam kury szczać prowadzać, a nie politykę robić”. Nie wiem dlaczego, ale właśnie teraz przyszedł mi na myśl cen właśnie cytat.

A mnie drodzy Czytelnicy możecie hejtować – za wpis, za wulgaryzmy, za wszystko. Chcę Wam jednak wcześniej powiedzieć tylko jedno – nie życzę Wam, abyście kiedykolwiek byli przez kogokolwiek traktowani tak, jak my. Nie życzę tego nawet największym moim krytykom.

Mój blog jest mój. Jest hobbystyczny, nie zawodowy. Nie muszę z Cyfrowym Polsatem współpracować, nie muszę szukać reklamodawców, bać się, że ci się ode mnie odwrócą. Gwiżdżę na to. Dzięki temu mogę opisać tu swoją historię z tym paździerzem, który nazywa siebie operatorem telewizji satelitarnej. Mam pełne prawo. Opisałem stan faktyczny, nic nie zmyślając. Na wszystko posiadam dowody.

Drogi Cyfrowy Polsacie – każdego da się wyrolować, ale nie każdego się opłaca.

AKTUALIZACJA: Dostęp do pełnej zawartości pakietu Polsat Sport Premium został nam przywrócony dokładnie wczoraj, 29 sierpnia b.r. Po 8 dniach batalii.

Źródło/Fot: wł

Stronę tworzymy na internecie mobilnym

Pracujemy na internecie mobilnym OTVARTA
***

6
Dodaj komentarz

avatar
6 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
6 Comment authors
MichaeljakubbipopGoodstufftoms Recent comment authors

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

  Subscribe  
Powiadom o
Jonasz
Gość
Jonasz

CP ma też inne grzeszki na koncie, m.in. mam tu na myśli sprzedaż trefnych telewizorów. To niestety jest tak kiedy mają ponad 60% rynku więc olewają.

toms
Gość
toms

Hm, a co z niezgodnością usługi z zawartą umową? Wypowiedziałbym to bez wahania.
I nigdy więcej nie kupował dekodera TV SAT. Jakiegokolwiek.

Goodstuff
Gość
Goodstuff

Umowa na 3 lata też nie najlepiej świadczy o użytkowniku. Zawsze ale to zawsze wypowiada się umowę nawet na początku obowiązującej. Ze swojego przykładu, kupiłem na smartdom pakiet za 60zł, który był za 30 zł i doszło do przedłużenia – oczywiście też formułka że 3 lata i nie da się mniej, wypowiedzenie i nagle telefon. Dało zrobić i 12 miesięcy (byliśmy zdecydowani rozwiązać, bo dla samego tvn24 nie warto było, a z rabatu smartdom 50% na TV zostawili 10 zł rabatu na kolejną usługę, śmiech na sali, tak się strzyże owieczki), dopiero gdy nam dali pakiet za 25 zł, to… Czytaj więcej »

bipop
Gość
bipop

Życie nauczyło mnie że gdzie sie tylko da jechać na prepaid, ostatecznie z umową do rozwiązania w ciągu miesiąca.

Też miałem głupie przygody polsatem.
Kilka lat temu internet był tylko w opcji ze sprzętem. Ja kupiłem swój lepszy więc wynegocjowałem kontynuację umowy bez sprzętu i przedlużyłem umowę. Ich sprzęt oddałem w ASP. Finalnie oddanie sprzętu potraktowali jako wypowiedzenie umowy i wyłączyli internet. Czas odpowiedzi na reklamację 30 dni.
Dziś problem wydaje się śmieszny ale wówczas nie byłem zasięgu innych operatorów, jak i nie było prepaidów internetowych z dużymi pakietami danych.
Żeby przyspieszyć osobiście pojechałem na łubinową szarpać się tam

jakub
Gość
jakub

wal z tym na wykop.pl
ten cały ich bajzel działa też w drugą stronę są szczęśliwcy którym nie powyłączali pakietów po promocjach:) Nie płacę za premium a mam premium. Mam składać reklamację? Patrzyć 3h w polstat HD aż mi uprawnienia wyślą i odbiorą pakiety? Dla pewności wywaliłem ten kanał z listy:)

Michael
Gość
Michael

Brawo. W końcu ktoś napisał co to jest tzw. Syfrowy Polszit. Ja mam podobne przygody w ramach usług sieci komórkowej, która wchodzi w skład Syfrowy Polszit. Usługa na poziomie wczesnych lat 2000, jakość obsługi w BOK żenada, jakby gadał człowiek z botem, brak profesjonalizmu i brak chęci pomocy.